Planowane jest przywrócenie tzw. obliga giełdowego na energię elektryczną, które ma też obejmować energię z OZE. – Giełda nie jest dostosowana do handlu energią z OZE, a rynek OZE doskonale sobie radzi z handlem energią w obecnych warunkach – mówi Szymon Kowalski, wiceprezes Fundacji RE-Source Poland Hub.
W energetyce wiatrowej pomysł objęcia obligiem giełdowym energii ze źródeł OZE został przyjęty bardzo negatywnie
Szymon Kowalski, wiceprezes Fundacji RE-Source Poland Hub mówi, że w energetyce wiatrowej pomysł objęcia obligiem giełdowym energii ze źródeł OZE został przyjęty bardzo negatywnie.
– Spod obliga giełdowego zostały wyłączone jedynie źródła OZE o mocy poniżej 10 MW przy jednoczesnym wyłączeniu innych źródeł wytwórczych na poziomie 50 MW. To niezrozumiałe, dyskryminacyjne potraktowanie źródeł OZE – mówi Szymon Kowalski. Szymon Kowalski wskazuje, że obligo giełdowe dla OZE w zaproponowanej formule to dodatkowe koszty dla wytwórców energii z OZE. Stwierdza, że z projektu wynika, iż każde źródło OZE o mocy ponad 10 MW musiałoby mieć koncesję na obrót energią elektryczną, co wiąże się z posiadaniem m.in. własnego tradingu i analityki, czyli koniecznością zdobycia koncesji oraz zatrudnienia dodatkowych ludzi do handlu. Dla OZE, które zazwyczaj w obecnej chwili są przedziale 1-50 MW, te dodatkowe wymogi to wzrost kosztów groźny dla biznesu, a dla większych to dodatkowe koszty, które docelowo negatywnie odbiją się na kosztach wytwarzania energii. Dodatkowe koszty nakładane na OZE przez obligo giełdowe zostaną przeniesione w ceny energii. Pojawiają się interpretacje projektu wskazujące, że spod obliga giełdowego miałaby być wyłączona energia z OZE objęta umowami cPPA, ale wskazuje, że „obecnie cPPA to może tylko do 20 proc. rocznego wolumenu produkcji OZE, a poza tym z projektu nie wynika, że jest to oczywiste”.
– Zapisy projektu ustawy są tak skonstruowane, że można rozumieć, iż spod obliga wyłączone są tylko umowy cPPA oznaczające bezpośrednią sprzedaż energii z OZE do odbiorcy, a takich umów w Polsce jest zaledwie kilka. W przypadku większości cPPA energia z OZE jest sprzedawana bezpośrednio do odbiorców, ale przez agregatorów bilansujących kontrakty. Wydaje się, że Ministerstwo Energii chce zachować i chronić umowy cPPA, ale zaznacza, że to nie zmienia oceny PSEW, że obligo giełdowe dla energii elektrycznej z OZE to złe rozwiązanie. Nawet gdyby rynek umów cPPA został ochroniony, to obligo rozbiłoby rynek umów PPA, czyli między OZE i spółkami obrotu, skomplikowało działanie OZE, podniosło koszty energii z OZE, ale to nie koniec.Osiągnięciu celu, który przyświeca powrotowi obliga, czyli poprawie płynności na giełdowym rynku energii elektrycznej, a przede wszystkim w części kontraktów terminowych, by to nie pomogło, ponieważ OZE z uwagi na pogodozależny charakter pracy sprzedaje energię na TGE poprzez kontrakty typu spot – mówi Szymon Kowalski.
Projekt poddany konsultacjom zakłada wejście w życie obliga w lipcu 2026 r. Przynajmniej na razie formalnie rząd jeszcze się mieści w założonym harmonogramie. Planowany termin przyjęcia projektu ustawy o obligu przez rząd to I kwartał 2026 r. Tak wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.
Cały artykuł dostępny tutaj: https://lnkd.in/dPDyW6da